Miasto położone jest na smukłym półwyspie wysuniętym kilka kilometrów ponad południowy brzeg Jeziora Garda. Miasto oferuje sporo: zabytkową zabudową, zamek, dużo zieleni, piękne nabrzeża oraz rzymskie ruiny. Wszystko to skupione na wąskim cyplu powoduje, że czasem trudno o intymność. Ale po kolei.
Lago di Tenno, trzy małe górskie miasteczka oraz wodospady Varone są przedmiotami tej opowieści. Dla każdego coś miłego: jezioro, góry, wąskie uliczki, domy z kamienia i woda, duuużo lecącej z góry wody. Na pewno ten dzień zwiedzania okolic Jeziora Garda był bardzo różnorodny i przez to ciekawy. A same miejsca - jakościowe, ale w tych rejonach to chyba norma.
Główne miasto regionu Trydent - Górna Adyga wchodzącego w skład Południowego Tyrolu. Ten region do 1919 roku był częścią cesarstwa austriackiego i dopiero w 1919 roku został włączony do Włoch. Mimo tego dziedzictwa historycznego miasto według mnie jest włoskie do szpiku kości - nie zauważyłem jakichś germańskich naleciałości, choć gdyby poszukać dokładniej, to kto wie.
Krajobrazowo - fotograficzny punkt obowiązkowy nad Gardą (oczywiście takich punktów obowiązkowych jest tam mnóstwo). W skrócie: śródziemnomorski klimat, drzewa oliwne i dęby ostrolistne, duża ekspozycja, spektakularne widoki na jezioro i nadbrzeżne urwiska.
W poprzedniej relacji opisałem miasteczko Arco. Według mnie wycieczka na położony nad nim zamek oraz pobliskie dwa punkty widokowe jest na tyle ciekawa, że zasługuje na odrębną relację.
Arco - małe włoskie miasteczko położone w rejonie Jeziora Garda (Lago di Garda), 6 km na północ od Riva del Garda. Było one naszą bazą podczas dwutygodniowych wakacji w tym rejonie. Dlaczego nie nocowaliśmy np. w Riva del Garda, miejscowości położonej nad samym jeziorem?