Alba Iulia, rumuńskie miasto - twierdza
To miasto, którego sercem jest pohabsburska twierdza, jest kolejnym dowodem na
różnorodność architektoniczną rumuńskich miast.
Można znaleźć w tym kraju siedmiogrodzkie średniowieczne perełki (Sighisoara,
Sybin), barokowe miasta w stylu cesarskiej Austrii (Kluż – Napoka, również
Sybin), czy secesyjną zabudowę (Oradea). Ta różnorodność rumuńskich miast jest
dla mnie wielką ich wartością dodaną.
Twierdza Alba Iulia powstała w XVIII wieku na polecenie austriackiego cesarza
Karola VI według planów włoskiego architekta Giovanniego Viscontiego na planie
siedmiokąta na miejscu średniowiecznej twierdzy Balgrad. Powierzchnia twierdzy
to 70 hektarów, a wszystkie mury obronne liczą sobie 12 km długości. Z uwagi
na imię tego cesarza funkcjonuje również nazwa Alba Carolina.
Miasteczko wzniesione wewnątrz twierdzy jest specyficzne, nie znajdziemy tu
plątaniny wąskich uliczek tak charakterystycznej dla wielu rumuńskich (i nie
tylko) miast, lecz szerokie aleje, dużo przestrzeni między budynkami, inaczej
niż w wielu starych miastach, gdzie każda piędź ziemi była na wagę złota.
Wszystko jest pieczołowicie odrestaurowane oraz odnowione i cieszy oko swą
estetyką. Jest też tu mnóstwo zadbanej zieleni, która szczególnie pięknie
wygląda wiosną, a my zwiedzamy twierdzę pod koniec maja.
Duża w tym zasługa środków z Unii Europejskiej, dzięki którym Rumunia staje
się coraz piękniejsza z roku na rok. Spotkałem się niedawno z opinią że miasta
Europy Środkowo-Wschodniej są obecnie tym, czy były miasta
zachodnioeuropejskie 20-30 lat temu i trudno odmówić racji temu stwierdzeniu.
Są tacy, którzy uważają, że taka zabudowa nie ma duszy, ale to co się komu
podoba, to wszystko jest względne. Ja uważam zwiedzanie twierdzy za dobrze
spędzony dzień.
W Alba Iulia można spotkać wiele obiektów związanych z Unią (w nazwie mają
Unirii). Nie chodzi bynajmniej o Unię Europejską, której Rumunia jest
członkiem od 1 stycznia 2007 roku i zawdzięcza jej spory skok cywilizacyjny,
lecz Unię z 1918 roku. 1 grudnia 1918 roku zgromadzenie ludności rumuńskiej
właśnie w Alba Iulia proklamowało zjednoczenie wszystkich Rumunów w jednym
państwie, wskutek czego powstała tzw. „Wielka Rumunia" o znacznej większym
obszarze niż przedwojenne państwo, obejmując również terytoria, gdzie Rumuni
stanowili mniejszość, np. bardzo silnie związany z Węgrami Siedmiogród.
1 grudnia jest obecnie świętowany jako Dzień Wielkiego Zjednoczenia i jest
najważniejszym świętem państwowym Rumunii.
Aby wejść na teren twierdzy od strony wschodniej, trzeba przejść brukowaną
drogą przez trzy wiodące do niej bramy. Parkujemy w niewielkim oddaleniu od
twierdzy w pierwszej, tańszej strefie płatnego parkowania, na placu Iuliu
Maniu (1873-1953), jednego z ważniejszych rumuńskich polityków okresu
międzywojennego, jednego w twórców Unii z 1918, skazanego na dożywcie w 1947
przez reżim komunistyczny. Na placu tym znajduje się również jego pomnik.
W drodze do twierdzy mijamy jeden ze znajdujących się w Rumunii pomników
Wilczycy Kapitolińskiej. Jest to jedna z wielu kopii rzymskiej wilczycy,
przedstawiającej karmiących się mlekiem jej Romulusa i Remusa. Stawianie
tych pomników w Rumunii miało podkreślać ideę wspólnego, łacińskiego
pochodzenia Rumunów i Rzymian.
Kopia w Alba Iulia została ustawiona w okresie międzywojennym i miała
szczególne znaczenie symboliczne, ponieważ Alba Iulia jest uznawana za jedno
z najważniejszych miejsc w historii Rumunii – właśnie tutaj 1 grudnia 1918
roku ogłoszono zjednoczenie Siedmiogrodu z pozostałymi częściami państwa i
stworzenie tzw. Wielkiej Rumunii. W XVIII i XIX wieku rumuńscy
intelektualiści, szczególnie związani z tzw. Szkołą Siedmiogrodzką (Școala
Ardeleană), zaczęli mocno podkreślać teorię o łacińskim pochodzeniu Rumunów
– jako potomków zromanizowanej ludności dawnej Dacji podbitej przez cesarza
Trajana. Miało to ogromne znaczenie polityczne, zwłaszcza w Siedmiogrodzie,
gdzie Rumuni rywalizowali z Węgrami o historyczne prawa do tego regionu.
Dlatego pomnik ma dodatkowo podkreślać rzymskie (łacińskie) korzenie
rumuńskiej tożsamości narodowej.
Po krótkim spacerze docieramy pod pierwsze wejście do twierdzy. Tam też
zaczynamy zwiedzanie kolejnych zabytków:
1. Pierwsza Brama Twierdzy (Poarta I a Cetatii)
To brama zbudowana niczym łuk triumfalny brama znajduje się jeszcze przed
linią murów obronnych, w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowy mieszkalnej. Na
jej szczycie znajdują się posągi trzech rzymskich bogów: Marsa, Wenus i
Herkulesa, a na jej murach można znaleźć godło państwowe Cesarstwa
Austriackiego wraz z monogramem cesarza Karola VI.
droga do twierdzy
Z oryginalnej drugiej bramy twierdzy, będącej pośrednią pomiędzy Bramą I a
Bramą III, stanowiącą właściwe wejście do niej, zostały jedynie filary. Na
nich są umieszczone rzeźby Atlandytów i lwów. Za bramą znajduje się duży
plac z widokiem na nowszą część miasta oraz pomnik, o których to miejscach
za chwilę.
3. Trzecia Brama Twierdzy (Poarta III a Cetatii)
Główne wejście do twierdzy. Uważana jest za najbardziej imponującą bramę
twierdzy i główny punkt rozpoczęcia zwiedzania. Brama ma imponujące wymiary.
Zbudowana w latach 1715-1728 ku czci cesarza Karola VI. Przed bramą znajduje
się most zwodzony przerzucony nad głęboką fosą. Na szczycie znajduje się
rzeźba cesarza austriackiego Karola VI na koniu. Sama brama jest bogato
zdobiona barokowymi rzeźbami. W jej górnej części znajdują się 4 posągi
symbolizujące Siłę, Umiarkowanie, Mądrość i Obfitość.
Niestety dziś brama jest otoczona rusztowaniami i zasłonięta płachtami -
trwa jej renowacja. Dlatego zdjęcie będzie z zasobów Wikimedia Commons:
4. Pomnik Horei, Closci i Crisana
Pomnik upamiętniający powstanie chłopskie lat 1784-1785 na czele którego
stali Horea, Closca i Crisan, więzieni później w twierdzy. Pomnik ma kształt
obelisku i jest wysoki na 22 metry. Został wzniesiony w 1937 roku. Spod
pomnika rozciąga się widok na nowszą część miasta, można też obejrzeć fosę
okalającą siedmioramienne mury.
5. Plac Cytadeli (Piata Cetatii)
Główny plac Alba lulia, miejsce spotkań, wielu koncertów i innych wydarzeń
kulturalnych. Plac otoczony jest z czterech stron zabudową, znajduje się na
nim również Muzeul (muzeum) Principia prezentujące pozostałości obozu
rzymskich legionistów. Po południowej stronie budynek kawiarni Carolina
Cafe, gdzie pijemy poranną kawę.
Uniwersytet 1 Grudnia
Muzeum Principia
Na placu dwa pomniki: Pomnik Lossenau w kształcie neogotyckiej kolumny. Na
froncie pomnika, w środkowej części, widnieje rok bitwy, w której pułkownik
Lossenau został ranny – 1849. Pomnik został wzniesiony w połowie XIX wieku w
obecności cesarza Austrii Franciszka Józefa. Upamiętniono nim wszystkich
żołnierzy austriackich, którzy zginęli w bitwach z wojskami węgierskimi
podczas rewolucji węgierskiej w połowie XIX wieku.
Pomnik Custozza - obelisk poświęcony 50 Pułkowi Piechoty, który walczył u
boku Włochów przeciwko Austro-Węgrom o aneksję Wenecji do Włoch w bitwie pod
Custozzą. Ma on około 4 m wysokości i wyryte są na nim nazwiska oficerów i
żołnierzy poległych w tej bitwie.
Ponadto w okolicach placu i trochę dalej można znaleźć całe mnóstwo rzeźb
przeróżnych postaci, stojących i siedzących.
6. Pałac książąt Transylwanii (Palatul Principilor Transilvaniei)
Renesansowy pałac położony za pomnikiem Michała Walecznego, niedawno
odrestaurowany i udostępniony do zwiedzania, mieszczący muzeum poświęcone
historii Siedmiogrodu.
a przed nim stoi
Michał Waleczny był władcą (hospodarem) Wołoszczyzny, Mołdawii i książę
Siedmiogrodu panujący pod koniec XVI wieku. Uważany jest za symbol oporu
przeciw Turkom i jedną z najznaczniejszych postaci w historii ziem
tworzących dzisiejszą Rumunię.
Pomnik znajduje się obok katedry pod wezwaniem św. Michała Archanioła -
zbieżność imion z władcą przypadkowa) przy ulicy również nazwanej imieniem
hospodara. Książe Michał Waleczny był to władcą (hospodarem) Wołoszczyzny,
Mołdawii i księciem Siedmiogrodu panującym pod koniec XVI wieku. Uważany jest
za symbol oporu przeciw Turkom i jedną z najznaczniejszych postaci w historii
ziem tworzących dzisiejszą Rumunię. Trzema tymi terytoriami władał raptem
przez dwa lata (w latach 1599-1600), ale to wystarczyło, by stał się patronem
zjednoczenia Rumunii.
Po prawej stronie pomnika dwie położone obok siebie świątynie:
8. Katedra rzymskokatolicka św. Michała Archanioła
Zbudowana pierwotnie w stylu późnoromańskim, a następnie gruntownie
przebudowana, a nawet w pewnym sensie ponownie wzniesiona w XIII wieku po
zniszczeniach najazdu tatarskiego w 1242 roku. Budowla jest monumentalna,
długa na 83 metry i szeroka na 38 metrów. Zwieńczy ją wieża, na którą można
wejść, ale widoki z niej są raczej mało spektakularne. O ile zwiedzanie
kościoła jest bezpłatne, to wejście na wieżę kosztuje 8 lei i w moim
odczuciu są to zmarnowane pieniądze.
Na wieży katedralnej:
Za to w samej katedrze kilka ciekawych eksponatów:
Nagrobek Janosa Hunyadyego (Iancu de Hunedoara), jednego z najwybitniejszych
wodzów Królestwa Węgier, regenta królewskiego oraz pogromcy Turków w bitwie
pod Belgradem w roku 1456
Po lewej nagrobek jednego z przedstawicieli rodu Hyunyadych, a po prawej
nagrobek Izabeli Jagiellonki, córki Zygmunta Starego i Bony Sforzy, królewny
polskiej i księżniczki litewskiej, w późniejszych zaś latach, królowej Węgier
i w imieniu syna królowej-regentki.
Rzeźby trzech świętych związanych z Węgrami, od lewej:
1. św. Stefan - pierwszy król Węgier, koronowany w 1001 roku, zmarły w 1038
roku,
2. św. Władysław - król Węgier panujący w latach 1077-1095,
3. św. Gerard lub św. Wojciech - jeden z dwóch biskupów związanych z
chrystianizacją Węgier, brak jednoznacznego określenia, który to z nich.
Jak widać, wszystkie trzy rzeźby przedstawiają postaci mocno związane z
początkami historycznych Węgier. Gdzie w tym wszystkim Rumunia?
Jeden z najcenniejszych zabytków wczesnośredniowiecznej sztuki romańskiej w
całej Rumunii, pochodząca z XII wieku rzeźba przedstawiająca wg powszechnej
interpretacji apostołów św. Piotra i św. Pawła.
9. Katedra prawosławna.
Zbudowana na początku XX wieku, budowa zakończyła się w 1920 roku. Budowla
zbudowana na planie krzyża greckiego i urządzona w stylu bizantyjskim, typowo
dla cerkwi prawosławnych. Nad bryłą świątyni góruje wysoka na 52 metry wieża
dzwonnicy.
Na dziedzińcu kościoła odbyła się w 1922 roku symboliczna ceremonia
koronacyjna króla Ferdynanda I i królowej Marii na królów „Wielkiej"
Rumunii. Zapytacie pewnie, czemu nie w katedrze? Otóż dlatego, ze król był
katolikiem, a królowa protestantką, więc nie wyobrażali sobie koronacji w
prawosławnej świątyni. A po obu stronach bramy można znaleźć ich popiersia.
zdjęcie z koronacji w Alba Iulia
W przeciwieństwie do szarej, kamiennej katedry katolickiej, kompleks
budynków cerkwi skrzy się intensywnymi kolorami. Czuć bizantyjski przepych
architektury.
10. Muzeum Narodowe Unii (Muzeul National al Unirii)
Bardzo bogate w zbiory muzeum, którego ekspozycja pokazuje historię ziem
rumuńskich od czasów prehistorycznych aż po współczesne ze szczególnym
uwzględnieniem dokumentów i innych eksponatów związanych z proklamacją
(Unią) Wielkiej Rumunii w 1918, które wyraźnie są akcentowane w Alba lulia,
mimo wielonarodowości i skomplikowanej historii etnicznej ziem ją
tworzących.
11. Sala Unii (Sala Unirii)
Jest to miejsce będące w pewnym sensie przedłużeniem ekspozycji wyżej
opisanego muzeum, znajdujące się w budynku vis a vis niego.
Niejako vis-a-vis trzech bram twierdzy znajduje się drugie główne wejście do
twierdzy o zgoła innym charakterze.
12. Plac i Pomnik Unii (Piata i Monumental Unirii)
Monumental Unirii, znajdujący się w centrum placu pomnik liczący 22 metry
wysokości odsłonięty w 2018 roku w setną rocznicę powstania „Wielkiej"
Rumunii. Mimo że to pomnik państwowy, to ma symbolikę religijną - składa się
czterech połączonych ze sobą krzyży.
13. Muzeum terenowe
Po obejrzeniu ww. zabytków cofamy się nieco, idziemy zwiedzić znajdującą się w
południowo-wschodniej części twierdzy płatną część muzealną. Bilet wstępu
kosztuje 20 lei. To terenowa ekspozycja, w ramach której można obejrzeć
fragment rzymskich ruin - południową bramę rzymskiego fortu, Bastion Saski z
charakterystyczną dla Siedmiogrodu wieżyczką oraz tereny umocnień i stanowisk
artyleryjskich.
ruiny rzymskie
Bastion Saski (Bastionul Sasilor)
stanowisko artyleryjskie
widok na pomnik Horei, Closci i Crisana
Znajduję tu wąski tunel ze schodami prowadzącymi do fosy okalającej
twierdzę. Mamy dużo szczęścia, bowiem jest otwarta prowadząca tam brama,
zapewne otworzył ją pan koszący tu dziś trawę. Przed nami przejście dołem
dawnej fosy aż do przedostatniej dziś atrakcji.
14. FosaFosa okalająca twierdzę nietypowo nie była wypełniona wodą. Jej rolą było utrudnienie podejścia artylerii przeciwnika pod mury, zmuszenie atakujących do poruszania się w odkrytym terenie pod ostrzałem oraz zwiększenie różnicy wysokości między napastnikiem a obrońcami.
Teren dawnej fosy to obecnie miejsce spacerowe, z szeroką alejką, ławkami i kilkoma punktami gastronomicznymi. Krajobrazu dopełniają stojące przy alei piękne niebieskie toi-toie.
Jest również niewielki ogród japoński.
Kontynuujemy przyjemny spacer zbliżając się do punktu startu i oglądając ponownie nowszą część miasta.
15. PUB 13Wejście do przedostatniego punktu dzisiejszego zwiedzania prowadzi przez mostek przerzucony nad fosą. To znajdująca się w podziemiach twierdzy restauracja PUB 13. Jej wnętrze wygląda interesująco, menu jest klasycznie rumuńskie, choć ceny są wyższe o kilkanaście procent niż w odwiedzanych przez nas wcześniej restauracjach. Rozumiem, że płaci się również za lokalizację. Jest tu jakby luksusowo, co potwierdza niekoniecznie przychylna obsługa. To nasza pierwsza restauracja w Rumunii, gdzie niemożliwe jest podzielenie naszego wspólnego rachunku na dwie części, a także pierwsza, gdzie przy płaceniu kartą automatycznie na terminalu pojawia się propozycja napiwku. Brak możliwości dzielenia rachunku to niestety smutna rzeczywistość krakowskich knajp, gdzie od nadmiaru turystów restauratorom się w dupach poprzewracało, w Rumunii nigdy tym nie mieliśmy problemu. Napiwku nie dajemy, na koniec robię sobie selfie w ładnej ubikacji, a co.
Ostatnim punktem zwiedzania jest:16. Cerkiew Michała Walecznego (Mihai Viteazul)
Wbrew swemu zewnętrznemu wyglądowi to świątynia wybudowana współcześnie. Cerkiew została wzniesiona w 1992 roku na miejscu dawnego kościoła, zburzonego w XVIII wieku. Świątynia jest drewniana, w stylu zbliżonym do marmaroskich cerkwi, z wysoką szpiczastą wieżą oraz ogrodem wokół niej.
Zwiedzanie twierdzy Alba lulia okazało się być ciekawym doświadczeniem, a sama twierdza bardzo interesująca. Okazałe budynki, trzy świątynie, tereny służące celom wojskowym, a na koniec spacer fosą złożyły się na kolejny dobrze spędzony dzień podczas
rumuńskich wakacji.
Sebastian Słota





































































Rumuni są takimi potomkami Dacjan, jak Donald Trump potomkiem Pocahontas ;)
OdpowiedzUsuń