Tarnów - renesans, średniowiecze i Żydzi

Małopolskie miasto z niewielką, ale bardzo urokliwą I kolorową renesansową starówką. Miasto leży blisko Krakowa, autostradą czy pociągiem to tylko godzina jazdy. W orbicie okołokrakowsklch miejscowości turystycznych Tarnów zdecydowanie traci na zainteresowaniu. Czy słusznie? Wg mnie niesłusznie - to niedoceniane, choć turystycznie znane miejsce.

Pigułka historyczna o mieście:

Pierwsza pisemna wzmianka o Tarnowie pochodzi z roku 1105. Został on wymieniony jako wieś należąca do opactwa Benedyktynów w Tyńcu koło Krakowa.
Kluczowym momentem dla powstania miasta było przejęcie włości przez Spycimira herbu Leliwa na początku XIV wieku. Spycimir sprowadził tu sporo osadników, co pozwoliło na przekształcenie wiejskiej osady w miasto. Zgodę na lokację miasta na prawie magdeburskim wydał król Władysław I Łokietek. Tarnów uzyskał prawa miejskie w 1330 roku. W1364 roku syn Spycimira wykupił wójtostwo tarnowskie, Tarnów stał się w ten sposób dziedziczną własnością prywatną, a ród zyskał miano „Tarnowskich". 
Pod koniec XV wieku miasto nawiedziły liczne pożary, które strawiły stojące tu liczne drewniane domy. Ówczesny właściciel miasta, Jan Amor Tarnowski, podjął decyzję o odbudowie miasta z trwałych materiałów. Ponieważ obowiązującym w tym czasie stylem architektonicznym był renesans, powstała widoczna szczególnie na Rynku spójna tkanka miejska, właśnie w renesansowym stylu. Można spotkać się z określeniem, że Tarnów jest „perłą renesansu", być może na wyrost, ale faktycznie kilka kamienic w centrum miasta robi takie wrażenie.
Miasto rozwijało się aż do czasu potopu szwedzkiego, kiedy zostało spustoszone przez wojska szwedzkie. Siedemnastowieczna wojna polsko-szwedzka doprowadziła do upadku wielu polskich miast i Rzeczpospolitej jako państwa, Tarnów tutaj nie jest wyjątkiem. W1723 roku miasto przejęli książęta Sanguszkowie i od tego czasu można mówić o powolnym odrodzeniu miasta. W1787 roku książę Hieronim Sanguszko zrzekł się dziedzicznej władzy zwierzchniej nad miastem i od tego roku Tarnów stracił status miasta prywatnego, Dużym znaczeniem dla rozwoju miasta było zakończenie w 1856 roku budowy linii kolejowej przez Tarnów. W tamtych czasach kolej była czynnikiem i motorem rozwoju dla wielu rejonów, a dostępność komunikacyjna właśnie poprzez linię kolejową była istotnym czynnikiem postępu i rozwoju gospodarczego. W1878 roku miasto uruchomiło oświetlenie gazowe, a w 1911 roku oddało do użytkowania linię tramwajową, wodociąg oraz elektrownię. W1927 roku rozpoczęła się budowa Zakładów Azotowych, największego przedsiębiorstwa Tarnowa, funkcjonującego również obecnie.
Na zwiedzanie miasta mam nieco ponad 4 godziny. Mam nadzieję, że uda mi zobaczyć wszystkie zaplanowane miejsca, tym bardziej że trzy z nich znajdują się już poza zabytkową częścią miasta. 
Początek jest taki, jak w wielu moich relacjach, czyli parkowanie samochodu. W centrum Tarnowa, jak w przeważającej już części polskich miast (również tych mniejszych i dużo mniejszych), obowiązuje strefa płatnego parkowania. Tarnowska strefa obowiązuje w dni robocze w godzinach 8:00 -18:00. Niemniej w pobliżu centrum wyszukuję duży darmowy parking, z którego polecam skorzystać, a z którego korzystam i dziś. Choć przyjeżdżam do Tarnowa w niedzielę, to liczę się z tym, że z darmowymi miejscami bliżej Rynku może być problem (i faktycznie jest), a poza tym blisko tego parkingu znajdują się dwa moje pierwsze miejsca do odwiedzenia z listy. A parking jest tu: https://maps.app.goo.gl/LLKTyR9RbZZHtZz2A

1. Park Strzelecki i Mauzoleum Józefa Bema

Park Strzelecki to miejski, mocno zadrzewiony, dość standardowy teren zielony. W jego północno-wschodnim rogu znajduje się położone na środku sadzawki mauzoleum Józefa Bema. To urodzony w 1794 wroku Tarnowie polski generał, strateg i działacz polityczny. Był dowódcą wojsk Powstania Listopadowego (1830-1831), działaczem emigracji paryskiej, a następnie wodzem Wiosny Ludów i powstania węgierskiego (1848-1849). Po ich upadku został internowany na terenie Imperium Osmańskiego, gdzie bardzo szybko, bo już w 1850 roku został generałem tureckiej armii. Tego samego roku zmarł I został pochowany w Turcji.
Starania o przeniesienie prochów generała do Polski zakończyły się sukcesem w 1929 roku, gdy zwłoki ekshumowano i przewieziono do Tarnowa, gdzie zostały złożone w wybudowanym zawczasu mauzoleum. Pochówek Józefa Bema na katolickim cmentarzu nie był możliwy, gdyż generał przeszedł w Turcji na islam - stąd pomysł na owo mauzoleum.
Smukła, oszczędna i estetyczna forma mauzoleum to dzieło znanego architekta Adolfa Szyszko-Bohusza. Otoczone jest ono sadzawką pełną wodnych kwiatów, można też to spotkać sporo ptactwa: czaple, kaczki, gołębie. Kaczek i gołębi nie będę wam pokazywał, bo to żadna sensacja, ale spotkać czaplę siwą w centrum miasta to rzadkość.
Po drugiej stronie parku można obejrzeć kamienną fontannę z 1912 roku z czterema posągami lwów. Niestety, albo jest zepsuta, albo trwa jej remont, bo owinięta jest czerwono-białą taśmą i nie leci z niej woda.
2. Cmentarz żydowski.

Cmentarz o powierzchni 3 ha z wejściem od ulicy Szpitalnej jest jednym z najstarszych cmentarzy żydowskich w Polsce. Choć dokładna data jego powstania nie jest znana, to pojawiają się o nim pisemne wzmianki w 1581 roku. Jego właścicielem jest Gmina Wyznaniowa Żydowska w Krakowie, a sam cmentarz jest udostępniony do zwiedzania. Cmentarz został założony poza terenem ówczesnego Tarnowa, we wsi Pogwizdów. Jego powierzchnia była sukcesywnie powiększania na przestrzeni wieków. Wiadomo też, że chowano tu ciała żołnierzy poległych w czasie I wojny światowej podczas walk w okolicach Tarnowa.
W czasie II wojny światowej Niemcy przenieśli część macew (tablic nagrobnych) z cmentarza i wykorzystali do utwardzenia dróg i chodników. Na terenie cmentarza hitlerowcy dokonywali masowych rozstrzelań Żydów - szacuje się, że spoczywa tu w zbiorowych grobach ok. 3 tys. ciał zabitych na cmentarzu lub w getcie. Na podstawie badań archeologicznych i sondowania terenu georadarem szacuje się, że spoczywa tu ok. 11 tysięcy ciał.
Najstarszy zachowany grób na cmentarzy pochodzi z 1677 roku, można też tu znaleźć oprócz tradycyjnych żydowskich nagrobków bardziej współczesne formy architektoniczne jak również nagrobki i pomniki opisane po polsku czy niemiecku alfabetem łacińskim, co pokazuje złożoność procesów asymilacji i łączenia kultur. Od 1987 roku cmentarz jest systematycznie odnawiany dzięki staraniom Fundacji Rodziny Nissenbaumów oraz powstałego rok później tarnowskiego Komitetu Opieki Nad Zabytkami Kultury Żydowskiej.
W 1946 roku na cmentarzu został ustawiony pomnik upamiętniający ofiary Holocaustu -dwudziestopięciotysięczną społeczność tarnowskich Żydów zamordowanych przez Niemców w latach 1942-1943. Do stworzenia pomnika została wykorzystana złamana kolumna z ruin Nowej Synagogi w Tarnowie. Autorem pomnika jest pochodzący z Tarnowa rzeźbiarz Dawid Becker, uczeń Xawerego Dunikowskiego.
Cmentarz robi duże wrażenie. W ogóle mam słabość do starych żydowskich cmentarzy, opuszczonych i zaniedbanych, pełnych macew z zatartymi przez czas napisami. Czuć upływ czasu, jest klimat i nastrój.

pomnik ofiar Holocaustu na cmentarzu

3. Pamiątki po Janie Szczepaniku 

Jan Szczepanik, żyjący w latach 1872-1926 wynalazca związany z Tarnowem, w tym mieście zmarły i pochowany, honorowy obywatel tego miasta. Jest autorem wielu opatentowanych wynalazków z zakresu tkactwa, fotografii barwnej czy urządzeń, które w następnych dekadach pozwoliły na stworzenie telewizji. Jest też autorem lekkiej i elastycznej kamizelki kuloodpornej, którą w tych czasach nosiły nawet koronowane głowy. Prawdziwy człowiek renesansu. Jego imieniem jest nazwany plac, na którym stoi jego pomnik, a przy ulicy księdza Romana Sitko można znaleźć z dom z muralem mu poświęconym.
 
Plac Jana Szczepanika

pomnik Jana Szczepanika

mural Jana Szczepanika

4. Szlak Maszkaronów

Szlak Maszkaronów to 20 figurek o wysokości ok 30 cm i groteskowych rysach twarzy, nawiązujących do maszkaronów zdobiących tarnowski Ratusz, rozmieszczonych w ważnych miejscach Tarnowa. Figurki są dziełem tarnowskich artystów i zostały wykonane i ustawione w 2024 roku.

Wynalazca-Wizjoner na Placu Jana Szczepanika

Strażnik Tożsamości na Zakątku Spycimira Leliwy

Trefniś obok pomnika Władysława Łokietka

5. Rynek 

Rynek w Tarnowie jest otoczony renesansowymi kamienicami. Jednolity charakter zabudowy wynika z pożarów, które w XV wieku nawiedzały miasto i znajdującą się tam wtedy drewnianą zabudowę, a ówczesny właściciel miasta - Jan Amor Tarnowski, zalecił odbudowę miasta z trwałych i bardziej odpornych materiałów. Wtedy obowiązującym stylem architektonicznym był renesans, stąd taki styl można od tego czasu oglądać na Rynku.
Usytuowana w północno-wschodnim narożniku Rynku renesansowa Kamienica Szynklerowska, którą tworzą połączone wnętrza kamienic Rynek 18 i 19 to najbardziej efektowny z tarnowskich renesansowych budynków, którego nie powstydziła by się nawet taka perła renesansu jak Zamość.

Kamienica Szynklerowska
6. Ratusz

Murowany ratusz został wybudowany na przełomie XV i XVI wieku w stylu gotyckim, oraz przebudowany w latach 70 XVI wieku. Wtedy w prostej bryle budynku dobudowano wysoką, ozdobną ścianę attyki, a cały ratusz uzyskał renesansowy wygląd. Bryłę wysokości 18 metrów zwieńczy wznosząca się na 30 metrów nad Rynkiem wieża ratuszowa. Nie jest ona faktycznie zbyt wysoka i pewnie dlatego nie jest widoczna z każdej strony tego budynku.
Władze miasta urzędowały w ratuszu do 1931 roku, gdy został on przekazany na cele muzealne, a urząd przeniósł się do nowej siedziby.
Muzeum to kilka sal z dość typową ekspozycją historyczną: broń, meble, zastawa stołowa, a na wieżę ratusza prowadzą szklane schody.
W drodze na wieżę można obejrzeć makietę średniowiecznego Tarnowa. Makieta nie jest w pełni wiarygodna, autor nieco pofantazjował, bo np. można na niej zobaczyć pozostałości (dokładnie bimę) tarnowskiej synagogi zburzonej przez Niemców podczas II wojny światowej.
Na szczycie wieży jest dość ciasna galeryjka, dwie osoby muszą się spiąć, by się wyminąć. Widać z niej Tarnów i jego najbliższą okolicę, a widok na Rynek łączy się z attykowym zwieńczeniem bryły ratusza widocznym poniżej.

katedra

Kamienica Szynklerowska
Dwa detale:

mechanizm zegara wieżowego

8. Katedra

Bazylika Katedralna Narodzenia NMP z XIV wieku to główny kościół Tarnowa. Świątynia była wielokrotnie remontowana, dziś reprezentuje styl neogotycki. Samo wnętrze jest dość typowe. W środku można znaleźć dzieła sztuki z różnych epok, w tym szczególnie cenne trzy pomniki grobowe: pomnik Jana Amora Tarnowskiego, pomnik Barbary z Tęczyńskich Tarnowskiej oraz pomnik Ostrogskich.
Obok katedry stoi jeden z setek, jak nie tysięcy pomników Jana Pawła II.
9. Muzeum Diecezjalne

Muzeum mieści się w trzech zabytkowych kamieniczkach z XVI wieku obok katedry, w tym w Domu Mikołajewskim, uważanym za najstarszy dom w Tarnowie, wybudowany przez tarnowskiego mieszczanina Jana Mikołajowskiego. Można tu obejrzeć bogatą kolekcję średniowiecznej sztuki sakralnej oraz sztuki ludowej. Muzeum zostało utworzone w 1888 roku. Inicjatorem jego powstania był ksiądz Józef Bąba, ówczesny rektor Seminarium Duchownego w Tarnowie. Wg jego intencji powstało ono w celu krzewienia postaw patriotycznych, ocalenie i konserwacja starych dzieł sztuki oraz krzewienie miłości do sztuki wśród seminarzystów i zwiedzających.

Dom Mikołajewski

Kolekcja starych obrazów malarstwa tablicowego oraz rzeźb o tematyce religijnej jest przepiękna - dla mnie jej „siła rażenia" jest zbliżona do kolekcji ikon z zamkowego muzeum w Sanoku a na pewno dużo większa od podobnej kolekcji w Muzeum Szaryskim w słowackim Bardejowie.
Widoczne na powyższym zdjęciu skrzydła pochodzą z ołtarza w Ptaszkowej - to najstarsze dzieła polskiego malarstwa tablicowego.
 
kolekcja Madonn z Dzieciątkiem

Tryptyk Męki Pańskiej

kopia czternastowiecznej Piety z kościoła w Witkowicach

Muzeum zachęca do stania się jego sponsorem - koszt renowacji jednego obrazu to ponad 6 tysięcy złotych.

nawrócenie św. Pawła

głowa Jana Chrzciciela

Rzeźba głowy Jana Chrzciciela to najstarszy eksponat muzealny pochodzący z 2 połowy XIII wieku.
 
Chrystus Frasobliwy

Jest też ekspozycja nowoczesnych wariacji na temat Madonny oraz kolekcja ludowego malarstwa religijnego na szkle.
10. Tramwaj

Na początku XX wieku Tarnów był jednym z trzech miast Galicji, w których kursowały tramwaje elektryczne - pozostałe miasta to Kraków i Lwów. Tarnowskie tramwaje były czerwone, z błękitno-złotym herbem miasta i potocznie były nazywane „biedronkami". Miejska linia tramwajowa liczyła ponad 2,5 km i prowadziła główną osią miasta: od ul. Burtniczej przez ulice: Lwowską, Wałową i Krakowską na dworzec kolejowy. Inauguracja tarnowskiego tramwaju miała miejsce w 1911 roku. 
Bilety w okresie międzywojennym były dość drogie, wskutek czego liczba pasażerów sukcesywnie malała, a linia w latach 30 XX wieku stała się deficytowa. Jej funkcjonowanie było możliwe dzięki dotacjom z miejskiego budżetu.
Linię tramwajową zlikwidowali Niemcy w 1942 roku, tłumacząc decyzję utrudnieniami dla ruchów wojsk na wschód i koniecznością rozbiórki trakcji.
Tramwaj wrócił do miasta w 2012 jako atrakcja turystyczna - wagon odnowiony efektem trzyletniej ręcznej pracy. W tramwaju został zachowany oryginalny wystrój sprzed lat, w wagonie można obejrzeć pamiątki z przeszłości, np. stary bilet. Wagon tramwajowy stoi na placu Sobieskiego i obecnie mieści się w nim kawiarnia.      
11. Ulica Wałowa

Do ulicy Wałowej idę ulicą Katedralną, mijając Plac Kazimierza Wielkiego otoczony ładnymi kamieniczkami, z pomnikiem Adama Mickiewicza w centrum placu.
Ulica Wałowa to reprezentacyjna ulica Tarnowa, z wieloma ładnymi kamienicami, częściowo zamknięta dla ruchu samochodowego, choć kursuje tędy miejska linia autobusowa. Ulica ma charakter deptaka, funkcjonuje tu sporo sklepów i kilka restauracji, choć można znaleźć całkiem sporą liczbę lokali do wynajęcia. Takie same puste lokale można zauważyć przy innych ulicach odchodzących od Rynku, najwyraźniej podobnie jak w wielu innych miastach handel i ruch przeniósł się do centrów handlowych i internetu, a turyści nie są w stanie zasypać luki popytowej. Niemniej można tu obejrzeć wiele interesujących budynków.
Budynek na powyższym zdjęciu został wybudowany w latach 80 XIX wieku dla Miejskiej Kasy Oszczędności. Przed II wojną światową była to jedna z najbardziej reprezentacyjnych budowli w Tarnowie. W jej sali balowej odbywały się liczne wydarzenia kulturalne. Organizowano tu liczne przedstawienia i koncerty. To tu koncertował m.in. Ignacy Paderewski. Obecnie Sala Lustrzana wewnątrz budynku będąca absolutną perłą eklektyzmu i neorenesansu jest miejscem obrad tarnowskich radnych. Tu także udzielane są śluby.

Zakątek Spycimira Leliwity z półbasztą, pozostałością dawnych murów miejskich

budynek KRUS

budynek I LO i Grób Nieznanego Żołnierza
Tej secesyjnej kamienicy na powyższym zdjęciu nie powstydziłyby się europejskie miasta, a moje pierwsze skojarzenie skierowało mnie do odwiedzonej w tym roku rumuńskiej Oradei.
Przy ulicy można znaleźć sporo pamiątkowych rzeźb i pomników, odnoszę wrażenie, że w ogóle Tarnów pomnikami stoi. Jest tu pomnik Władysława Łokietka, ławeczka poetów: Agnieszki Osieckiej, Jana Brzechwy oraz Zbigniewa Herberta oraz pomniki generała Józefa Bema oraz Romana Brandstaettera, ciekawej postaci dla Tarnowa.
        
pomnik Władysława Łokietka

ławeczka poetów

pomnik Romana Brandstaettera

Roman Brandstaetter urodził się w rodzinie żydowskiej, ale dokonał przejścia na katolicyzm. Był pisarzem, dramaturgiem i poetą, przetłumaczył również Biblię z języka hebrajskiego na polski. Jego pomnik stoi na rogu ulic Rybnej i Wałowej w miejscu, gdzie zaczynała się dzielnica żydowska.
Przy pomniku Józefa Bema mamy kolejny międzynarodowy akcent – ławeczkę przyjaźni polsko-węgierskiej oraz dwa klomby w kolorach dwóch flag państwowych: polskiej i węgierskiej.

12. Bima synagogi i dawna dzielnica żydowska.

Bima to podwyższone miejsce w synagodze, z którego prowadzone są modlitwy oraz odczytywane fragmenty Tory i innych świętych ksiąg judaizmu. Jest umieszczana zazwyczaj w centrum synagogi i często ma kształt nawiązujący do wieży.
Bima synagogi tarnowskiej to jedyny ocalały fragment świątyni spalonej a następnie zniszczonej przez Niemców podczas II wojny światowej. Zlokalizowana jest na obok Placu Rybnego w sąsiedztwie ocalałych murów obronnych.
Otoczenie Bimy to miejsce silnie emanujące pożydowskim klimatem, uliczki i architektura przejawiają według mnie duże podobieństwo do krakowskiego Kazimierza. Szkoda tylko, że na Placu Rybnym obok jest miejski parking, dziś pełen samochodów, bo odbiera to sporo uroku tego miejsca.
Przy ulicy Żydowskiej możemy obejrzeć Drzewo Sprawiedliwych. To instalacja zamontowana w 2023 roku z inicjatywy Komitetu Opieki nad Zabytkami Kultury Żydowskiej w Tarnowie, a jej kształt kojarzy mi się ze świecznikami chanukowymi.
ulica Żydowska

Na zwiedzanie Tarnowa miałem około cztery i pół godziny. Trochę mało, musiałem odpuścić dwa miejsca zlokalizowane poza zabytkowym centrum:
1. Dworzec PKP zbudowany w stylu secesyjnym (jego budowa zakończyła się w 1910 roku)
2. Góra św. Marcina - góra na południowy wschód od centrum Tarnowa. Rozpościera się z niej dobry widok na Tarnów, a na jej szczycie znajdują się ruiny średniowiecznego zamku rodu Leliwitów / Tarnowskich. Z tego rodu pochodził Spycimir, założyciel miasta oraz jego późniejsi właściciele. Ruiny są skromne, to jedynie zarys fundamentów.
Myślę, że mając do dyspozycji „dniówkę" turystyczną, czyli osiem godzin, można zobaczyć wszystko, co jest ciekawego do obejrzenia w Tarnowie oraz poświęcić czas na zjedzenie obiadu. Ponoć rewelacyjna jest pizzeria „Vanni" przy ulicy Wałowej serwująca świetną pizzę neapolitańską. Ja z braku czasu oraz porannych godzin zwiedzania musiałem odpuścić - pizzeria jest czynna codziennie od godziny 13.
Miasto okazało się być bardzo miłym zaskoczeniem - wiedziałem że stara część Tarnowa jest interesująca, ale nie przypuszczałem że aż będzie aż tak barwna i różnorodna. Najbardziej mi się spodobały dwa mniej oczywiste miejsca: cmentarz żydowski i Muzeum Diecezjalne. To były takie miejsca, gdzie historia dawnych lat była bardzo, wręcz namacalnie doświadczana. Ostatnio z takim uczuciem miałem do czynienia zwiedzając kościoły warowne rumuńskiego Siedmiogrodu, a takie porównania to dla tych miejsc w Tarnowie duży stempel jakości.

Sebastian Słota

Komentarze

  1. Fajny rynek, od lat mnie ciekawi to miasto, ale dla mnie za daleko, do tego (niestety) Kraków po drodze tzn obwodnica, czekam na wschodnie domknięcie północnej obwodnicy - może wtedy szybciej się będzie mijać miasto.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem jak Ty to robisz Sebastian, że w 4,5 h zobaczyłeś więcej w Tarnowie więcej niż ja przez 40 lat życia tutaj:O W muzeum diecezjalnym, ani na cmentarzu żydowskim, czy choćby na wierzy ratusza nie byłem nigdy! Dzięki, bardzo ciekawie się to czytało:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

TOP 5

Na Tuł Szlakiem Cisownickim